Wpadki i lapsusy Andrzeja Szeląga
Przy piłce Marek Zając a teraz jego imiennik Bogdan.
Mam nadzieje, ze po zamrożeniu piłkarz nadal będzie nadawał się do gry.
Nie udało się to najpierw Sosinowi, który nogą trafił w poprzeczkę, a następnie Nicińskiemu, który głową także trafił... w poprzeczkę.
|